Mundzio
Pożegnaliśmy naszego Kolegę, świetnego muszkarza Edmunda Antropika, zdobywcę Grand Prix Polski w 1985 roku.
Był związany z naszym Klubem niemal od początku, miał tu wielu przyjaciół. To on jako pierwszy propagował haki bezzadziorowe oraz rozgrywanie zawodów na „żywej rybie” - z czasem te zasady przyjeliśmy. Jemu również należy przypisać zastosowanie już w latach 80-tych dociążanych nimf, a także całej palety much trociowych.
Jego ciasna kawalerka w Oliwie, obwieszona wędkarskim sprzętem, była miejscem spotkań wędkarzy z Trójmiasta, a dyskusje niejednokrotnie przeciągały się do późnych godzin wieczornych.
Po powrocie ze Stanów, zauroczony łowiskami Montany, dzielił się z nami swoimi wrażeniami, pokazywał zdjęcia, muchy i materiały do ich wykonywania. Nie miał przed nami tajemnic, sekretnych miejsc, metod lub przynęt- chętnie przekazywał nam swoją wiedzę i doświadczenie.
Po przejściu na emeryturę osiadł w Borach Tucholskich w Zimnych Zdrojach nad Wdą, gdzie na ujęciu wody źródlanej stworzył niedużą hodowlę pstrągów i lipieni. Dopieszczał i dokarmiał swoje rybki kiełżami, owadami i żabami – niekiedy można było odnieść wrażenie, że także porozumiewa się z nimi w tajemniczym języku. Drzwi jego siedliska dla przyjaciół i kolegów były zawsze otwarte. Po zawodach, ale nie tylko, zajeżdzaliśmy z odwiedzinami, na przydomowej łące robiliśmy ognisko lub grilla, zaopatrywaliśmy się w wędkarskie akcesoria, testowaliśmy muchówki, rozmawialiśmy o rzekach, rybach, przyrodzie...
Mundziowe siedlisko było oazą spokoju i harmonii, całkowicie zespolone z tym, który każdego dnia w nim się krzątał.
W styczniu na zawodach „Troć Łeby” ucieszył się, gdy zaprosiliśmy go na 25-lecie Klubu... Niestety, nie będzie go wśród nas... przy stole będzie stało puste krzesło.
Na Łebie złowił swoją ostatnią troć... i uwolnił ją.
Będzie nam brakowało jego drobnej, ruchliwej postaci, pogodnej twarzy i śpiewnego kresowego akcentu... Ale zapewne nie cały odszedł...
W wielu z nas zostawił cząstkę swych ideii i przekonań, kawałek swego przyjaznego, zielonego świata.
Cześć Jego Pamięci !
Przyjaciele z Klubu „Pstrąg'